Note: The Listed platform will permanently shut down December 31, 2026. Your data published on Listed will still be available in your personal Standard Notes account. Learn more

Wystarczy odkręcić kurek

224

Jak pisać więcej?

Co jak co, ale jestem w stanie na to pytanie odpowiedzieć ze znacznie większą pewnością niż rok temu. Otóż, lubiłem bardzo pisać, ale nigdy nie byłem w stanie się do tego zmotywować. Udało mi się wyprodukować kilka ładnych tekstów, z których byłem dumny, natomiast sam proces pisania zawsze był dla mnie potwornie trudnym i dłużącym się wydarzeniem.

Jakoś tak się stanęło, że w tym roku zacząłem pisać więcej.

Moja "pisalność" wzrosła z 2% do 40%, gdzie 100% to wykorzystywanie każdej chwili szeroko pojętego "czasu wolnego" na pisanie.

Jak na razie, widzę same plusy; czuję się znacznie bardziej "oswojony" z językiem - zarówno polskim, jak i angielskim, w którym również lubię pisać. Zbudowałem bardzo fajny nawyk siadania codziennie i próbowania wyrzucić z siebie czegoś mającego choć trochę sensu - często w sytuacjach, w których normalnie nie byłbym w stanie czegoś takiego zrobić (np. w lesie o 23 dygocząc z zimna - tak, była taka sytuacja).

No więc, jak to zrobić?

Pisanie trzeba polubić. Obecnie jesteśmy przyzwyczajeni do wypowiadania się w krótkich wiadomościach tekstowych - czy to na Messengerze, czy na Instagramie. Często korzystamy z ze skrótów językowych, slangu, czy wspieramy swoją wiadomość emoji. Jednak takie choć trochę dłuższe teksty nie są popularne w naszej kulturze - no, może jakiś post na Facebooku o tym, jak bardzo jesteśmy zmęczeni polityką i dlaczego od dzisiaj nie będziemy już czytać żadnych wiadomości z nią związanych.

Polubić pisanie można z kilku różnych powodów; po pierwsze, u wielu osób "wyrzucanie" swoich myśli na papier powoduje uczucie lekkości, pozbycia się jakiegoś bagażu mentalnego z siebie. U mnie tak jest, nawet jak piszę kilkuzdaniowy tekst o bardzo prostej rzeczy. Po drugie, można polubić narzędzia, z których korzystamy do pisania. Stosunkowo sporej ilości osób łatwiej czasami przychodzi pisanie na miłym, przyjemnym w dotyku i nieprzepuszczającym papierze niż na papierze z odzysku. Milej będzie pisać porządnym długopisem z atramentem, który nie przebija a zarazem jest dobrze widoczny. Taka czysta materialistyczna radość z przyjemnej fizycznej rzeczy może powodować lżejszy przepływ myśli z człowieka na papier.

Nie możemy się bać.

Nie możemy się bać zobaczyć naszych myśli. Nawet, jeśli one są okropne i nie chcemy mieć z nimi coś związanego powinniśmy być w stanie przynajmniej je napisać na kartce i przeczytać z powrotem. Potem tą kartkę spalić, to już nieważne.

Im więcej piszemy, tym mniej się boimy. I tym bardziej lubimy ten proces, bo on nas po prostu uwalnia. Uwalnia od nas samych.

Odkręć kurek, zaraz wybuchniesz.

More from In Search For Balance
All posts