Aleksander Antoszek

@aaantoszek

Codzienne myśli mojego autorstwa. Podziel się tym, co sądzisz: contact@antoszek.blog

676 words

www.antoszek.blog @aaantoszek Thank Guestbook
You'll only receive email when Aleksander Antoszek publishes a new post

Po deszczu zawsze wychodzi słońce

Z jednej strony jest to oczywiste, a z drugiej strony wydaje mi się, że zdecydowanie zbyt często zapominamy o tej prawdzie. Może tak się dzieje dlatego, że jesteśmy wzrokowcami - to, co widzimy w danym momencie kontroluje nasze myśli i emocje. 

Największym i najczęściej popełnianym błędem jest nasilanie objawów deszczu w samym sobie. Pada jeden, dwa lata z rzędu, to przecież nie może być inaczej? Nawet jeśli kiedyś świeciło słońce, to w jakiś magiczny sposób jesteśmy w stanie o tym kompletnie zapomnieć. 

W takich sytuacjach kiedy boimy się ciągłego deszczu, często kompletnie zamykamy oczy, bo nie chcemy już tego widzieć. Mimo tego, że tymczasowo daje to ukojenie, to wtedy, gdy wyjdzie słonce my nie będziemy o tym wiedzieć. I tak prześpimy całe życie.

Pssst... Jeden z moich ulubionych zespółów muzyki nowoczesnej wypuścił nowy album, trochę też tam jest o słońcu i deszczu ;) https://open.spotify.com/album...

Inspiracja

Otwórz oczy, świat jest. 

Deszcz

Na wiele osób deszczowa pogoda wpływa negatywnie - spada energia. Ze mną też tak jest, choć wydaje mi się, że mniej niż bardziej. Ja takie dni staram się traktować inaczej - zamiast narzekać na złą pogodę i tłumaczyć swoją niemożliwość działania właśnie deszczem, chmurami czy jakimkolwiek innym warunkiem pogodowym, traktuję takie dni jako wyzwania.

Wyzwanie jest proste - bądź tak samo produktywny, kreatywny, "żywy" w dni gorsze pogodowo, jak w dni lepsze. Nie jest to proste zadanie, ale niesamowicie rozszerza horyzonty.

Konfrontacja

Trudno jest skonfrontować się z czymś, czego się boimy.
Aby przestać się czegoś bać, należy się z tym skonfrontować.

Lubię poranki

Choć nigdy ich nie lubiłem. Przez wiele lat poranki wydawały się czymś strasznym, wymuszonym. Tak naprawdę mój dzień zaczynał się dopiero ok. 11, ponieważ wtedy byłem dopiero "przytomny". Z drugiej strony muszę też przyznać, że nigdy nie lubiłem wstawać późno - maks. o dziewiątej. Dopiero po przeprowadzce dalej od miasta, która wymusiła na mnie wstawanie ok. 5, zacząłem lubić poranki. Tak, wstawanie o piątej nie jest proste, dalej z tym miewam problemy. Jednak dzięki temu uświadomiłem sobie jak ważnym i dobrym może być początek dnia. Zawsze wstaję przed wszystkimi, mam ok. godziny ciszy i spokoju w domu, przez kilka miesięcy mogę podziwiać wschód słońca z tarasu. Mimo tego, że spokojnie mógłbym wstawać pół godziny później, to wolę mieć więcej czasu na zjedzenie śniadania, wypicie herbaty/kawy, przejrzenia listy zadań na dzisiaj oraz podziwiania widoków z mojego tarasu. W niedalekiej przyszłości podzielę się z Wami świetną metodą na ogarnięcie poranka - dzień, który zaczął się dobrze zazwyczaj też tak się kończy - widzę to na sobie. 

Implementacja pomysłu

Jedną z najważniejszych rzeczy jakich się nauczyłem w ciągu ostatnich kilku miesięcy jest natychmiastowa implementacja pomysłu. Jedną z najgorszych cech ludzkości jest zbytnie myślenie. Potrafimy często więcej czasu spędzić na hipotetyzowaniu i kwestionowaniu swoich pomysłów niż na rzeczywistym implementowaniu ich. Od dwóch lat chciałem nakręcić podcast. W pewną piękną niedzielę postanowiłem, że nie mogę już dłużej czekać. Poszedłem na spacer, wymyśliłem nazwę, tematykę, częstotliwość podcastu oraz temat pierwszego odcinka. Nagrałem telefonem, zmontowałem w darmowym Audacity i opublikowałem na darmowej platformie Anchor. Cały proces zajął mi trzy godziny, a ja go "wymyślałem" przez dwa lata. Od wymyślenia codziennego bloga (zainspirowanego blogiem Setha Godina) do implementacji minęło 20 min. Tym razem skróciłem swój proces myślowy do minimum. Dzięki tym sprawnym implementacjom jestem w stanie się rzeczywiście uczyć na błędach i robić to, co kocham. 

Mój Podcast - Eksperyment Społeczny ma już 7 odcinków. 

www.anchor.fm/eksperymentspole...

W nadchodzących tygodniach zmieni się wszystko.

Subskrybujcie tego bloga wpisując swój adres email w to okienko na górze lub na dole. 

Blog Setha Godina:

https://seths.blog/

Spacer

Codziennie staram się spacerować. Ważne jest dla mnie znaleźć codziennie czas i miejsce na myślenie, a spacery są najlepsze właśnie do wolnego myślenia. Ważnym i lubianym przeze mnie jest ten codzienny, półgodzinny czas, w którym nic mnie nie rozprasza. Specyfiką mojego obecnego miejsca zamieszkania jest spokój i względna izolacja. Mam możliwość bycia w spokoju i spacerowania wśród natury, przez pola. Takie spacery dają mi ogromne poczucie wolności i, co najważniejsze, zawsze wracam z nich z głową pełną pomysłów. Spacery są fundametalnie różne od treningu zewnątrz - wtedy skupiam się na swoim ciele, a nie na otoczeniu i myślach. Spacerujmy ile się da.