Wśród białych róż

302

Stoję w ogrodzie. Widzę róże. Białe róże. Bo przecież, inne róże są zbędne? Biała róża jest najprostsza. Biały, jeśli go uznamy z kolor, jest prosty. Nie jest farbą, tylko płótnem. Czy to dyskwalifikuje białe róże? Przecież one istnieją. Dalej są różami.

Powoli zaczynam iść do przodu, ciągle mijam kolejne białe róże. Nagle dostrzegam jedną, która jest czerwona. Jest wyjątkowa, jej krwista czerwień bardzo się wyróżnia na tle subtelnej bieli pozostałych róż. Jestem zauroczony tą różą. Przecież ja też jestem wyjątkowy, tak jak ona, nieprawdaż?

Coś mnie tyka; co prawda ta róża jest wyjątkowa, ale zaburza harmonię ogrodu. Mogę ją wyrwać, albo zostawić. Co robię?

More from In Search For Balance
All posts